Zły urok.

Jeśli potrzebujesz pomocy związanej z oczyszczaniem, uzdrawianiem lub doenergetyzowaniem, to ten dział jest dla Ciebie.
Herer
Posty: 1
Rejestracja: pn gru 16, 2019 3:16 pm

Zły urok.

Post autor: Herer » pn gru 16, 2019 3:40 pm

Dzień dobry wszystkim! Jest to moja pierwsza aktywność na forum. Mam nadzieję, że uzyskam tu wsparcie.
Od połowy 2016 roku zaczęło się komplikować moje życie. Nie rozpaczam ale co mogę zmienić, odrzucić to chcę zrobić by powrócić na normalne tory. A może właśnie to jest droga którą muszę przejść. Do rzeczy. Moja żona poznała człowieka, który ją oczarował do tego stopnia, że postanowiła się ze mną rozwieźć. Znalazła powód, który mnie miał postawić w pozycji winnego. Od końca 2016 zaczęła mnie wręcz nienawidzić, że nie chcę opuścić domu(wspólnego). Jej nowy partner też zaczął mi utrudniać życie. W miejscowości gdzie żyje mają go za straszliwego manipulanta. Typ Tulipana-okrada kobiety rozkochując w sobie. Od 2017 rozpoczął się też konflikt z moją siostrą, która mnie również szczerze nienawidzi za to, że chcę pomóc matce a to wpływa na jej sytuację finansową. Poza tym wchodzi w grę jeszcze zazdrość(status). W tym samym roku żona i siostra weszły w komitywę i wspólnie zaczęły mi utrudniać życie. Bardzo. Nic im z tego nie wyszło ale mnie kosztuje to(nadal) dużo pieniędzy, czasu i stresu. Od 2017 nie mam własnego domu. Muszę wydawać znaczne środki na adwokatów. Obie oraz partner b.żony robią wszystko by mi zaszkodzić. Składali zawiadomienia na Policję, prokuratury, do sądu - aby mnie zamknąć w szpitalu, o molestowanie nieletniej, o naruszenie mienia. Mija trzy lata i ja cały czas włóczę się po sądach, nie mogę podzielić majątku, nie mogę wziąć kredytu, muszę mieszkać z matką(wziąłem ją z domu gdzie mieszkała z siostrą). Wszystkie te osoby(w tym dodać można teściów i szwagierkę) robią wszystko by mnie zniszczyć. Żona powiedziała kiedyś w sądzie, że przyjechałem do niej z walizką i powinienem odjechać z walizką. Czekają i liczą na to aż mi się powinie noga, że skończą się pieniądze na prawników, że spadnę na dno. Przeżyłem już kilka przesłuchania o molestowanie siostrzenicy, 3 wywiady u psychiatry, przesłuchanie o grożenie śmiercią partnerowi żony.
Co ciekawe, żona zaszła w ciążę z partnerem. W 6 miesiącu urodziła(bliźniaki). Oboje dzieci zmarło w ciągu kilku dni. To było początkiem tego roku.. Żona i siostra mnie nienawidzą.
Z dobrych rzeczy. Miesiąc temu poznałem kobietę. Chciałem kogoś poznać ale na siłę się to źle kończy. Tę zupełnie przez przypadek. Spotykamy się. Nie są to randki(oficjalnie), niemniej od tygodnia jest już inaczej. Ona jest religijna, znacznie młodsza ode mnie. Bardzo zależy mi by została.
Proszę o pomoc, co zrobić by karta się odwróciła, jak zrzucić zły urok. Co w takiej sytuacji robić? Czasem czuję się totalnie zaplątany, nie mogę nic zrobić. Sprawy się nawarstwiają i wtedy nie robię nic. Z drugiej strony, aż dziw bierze, że jeszcze jakoś funkcjonuję. Niestety, kredytu nie wezmę, chciałbym mieszkać sam ale nie da się obecnie, sprawy się toczą... Pomóżcie, proszę.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Uzdrawianie ciała i duszy”